Przejdź do treści

Makaron

Udostępnij:
Makaron
– Słyszałam – mówi sąsiadka – że pani małżonek złamał sobie nogę. Jak to się stało?– Bardzo głupio. Właśnie robiłam zrazy, więc mój mąż poszedł do piwnicy po ziemniaki. Jak zwykle nie wziął ze sobą latarki, poślizgnął się na schodach i spadł w dół.– To straszne! I co pani zrobiła w takiej sytuacji?!– Makaron.
Udostępnij: