Facet wraca z delegacji i znajduje żonę w łóżku z jakimś typem. Bez słowa wychodzi z domu na placyk przed blokiem. Siada na ławce z ciężkimi myślami: „Ależ z niej ku*wa! Przecież wysłałem jej smsa, że wrócę wcześniej”. Posiedział, spalił kilka papierosów, twarz mu trochę pojaśniała: „Z drugiej strony, może jednak nie ku*wa. Może zwyczajnie sms nie doszedł”.